Info

avatar Witam. Na rowerze jeżdzę od dzieciństwa. Od roku 2004 robiłem po ok. 1000-1500km rocznie. W kwietniu 2012 roku zarejestrowałem się na bikestats.pl, co zmobilizowało mnie jeszcze bardziej do jazdy. Zachęcam do czytania oraz komentowania moich wpisów.
Więcej o mnie.

Informacja o kategoriach

Każdy mój wpis przyporządkowany jest do różnych rodzajów kategorii: dystans (d), województwo (w) (domyślnie mazowieckie), z kim jechałem bądź w jakiej grupie (z). Wyszczególniłem również kilka dodatkowych kategorii tematycznych (t), bądź związanych z danym miastem, miejscem (m).

Rok bieżący


button stats bikestats.pl



Lata poprzednie


button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Smog w Warszawie


Polecane serwisy


  • DST 100.00 km
  • Czas 05:42
  • VAVG 17.54 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 12/16

    Środa, 26 lipca 2017 | Komentarze 0


    Bośnia i Hercegowina to kraj wieloetniczny. Wczoraj wjechaliśmy w rejon, gdzie żyją bośniaccy Serbowie (prawosławni). Jadąc w stronę Mostaru mijamy wiele prawosławnych kapliczek. Pod koniec dnia będziemy już u bośniackich Boszniaków (muzułmanie). Polecam obejrzeć materiał o wojnie w Bośni i Chorwacji, gdzie Piotr Ryczek opowiada o różnicach pomiędzy grupami etnicznymi, no i o całej wojnie.















    • DST 87.00 km
    • Czas 05:52
    • VAVG 14.83 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 11/16

    Wtorek, 25 lipca 2017 | Komentarze 0


    Od rana ciśniemy do Dubrownika podziwiając piękny Adriatyk.



    Przejeżdżamy przez małe miasteczka, w których próżno szukać sklepu. Dopiero na 28km trafiamy na sklepik. Zjadam rekordowo 3 słodkie bułki, batona i wypijam dwie mrożone kawy. To będzie lekką ręką 1500 kalorii. Nadal jestem głodny. Na całej wyprawie mam taki apetyt.



    W Dubrowniku znów jesteśmy tylko na chwilę. Dojeżdżamy tam w sam środek dnia, największy upał. Tłumy ludzi przepędzają nas poza centrum, gdzie jemy pizzę. Potem następuje ewakuacja.







    Wjeżdżamy do Bośni i Hercegowiny, a po chwili do Republiki Serbskiej (składowej Bośni i Hercegowiny).





    Dojeżdżamy do sympatycznego miasteczka Trebinje, jemy pyszny posiłek w lokalnym barze. Zamawiamy karkówkę (przynajmniej Ci co jedzą mięso) w wielkiej bułce z dodatkiem cebuli. Do tego są różne pasty twarogowe. Śpimy w motelu. Pod wieczór lunął deszcz.





    • DST 85.00 km
    • Czas 05:28
    • VAVG 15.55 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 10/16

    Poniedziałek, 24 lipca 2017 | Komentarze 0


    Z Cetyni, czarnogórskiego urokliwego i cichego miasteczka ruszyliśmy w rejony górskie na 1150 metrów.



    Po pewnym czasie podjazdy się kończą, a my trafiamy trochę do innego świata, jak do ukrytej przed wszystkimi osady u podnóża gór Lovćen.





    Są tu niewielkie domy, owce, polany, a wokół góry. W Njegusi widzimy małe stoiska z suszoną szynką i nalewkami. Nieopodal jest restauracja, w której jemy posiłek. Jedziemy dalej. Zbliżając się do Zatoki Kotorskiej robi się coraz bardziej gwarno.



    Dojeżdżamy do 10km zjazdu składającego się z 25 serpentyn. Widok z góry jest boski. Zjeżdżamy do Kotoru, w którym jesteśmy tylko na chwilę, ze względu na ilość turystów. Miasto jest całkiem zakorkowane. Postanowiliśmy się ewakuować. Kolejne 12 kilometrów jedziemy przy samej zatoce.



    Droga jest wąska i biegnie przy samej wąziutkiej plaży. Dalej przeprawiamy się promem do Kamenari.



    25 km znów jedziemy przy zatoce. Na koniec dnia wjezdżamy do Chorwacji i 2km za granicą rozbijamy namioty w małym gaju oliwnym.





    • DST 95.30 km
    • Czas 05:38
    • VAVG 16.92 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 9/16

    Niedziela, 23 lipca 2017 | Komentarze 0


    To był wymagający dzień. W rejony Bałkanów przyszło ocieplenie, więc zamiast 35 stopni w cieniu podróżujemy w temperaturze 45 stopni. Taka pogoda utrzyma się już do końca naszej wyprawy.



    60 km pokonaliśmy w takim właśnie upale dojeżdżając do Podgoricy, stolicy Czarnogóry. Agata, Sandra i Łukasz postanowili odpocząć w parku, ja ze Sławkiem ruszyliśmy zwiedzić miasto. Była to dobra decyzja.



    Pojechaliśmy nad rzekę, gdzie ochłodziliśmy się. Dalsza część trasy wiodła ruchliwą drogą pod górę. Cel jaki musieliśmy osiągnąć to miasteczko Cetynia.



    Osiągnęliśmy go dopiero po 22:00 a Sandra dopiero po 23:00. Na szczęście z pomocą localsów udało się znaleźć o tej porze nocleg.





    • DST 99.00 km
    • Czas 04:55
    • VAVG 20.14 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 8/16

    Sobota, 22 lipca 2017 | Komentarze 0


    Albańskie góry już za nami. Jesteśmy stosunkowo blisko Adriatyku. Podróżując po płaskim terenie zrobiliśmy 99 km dojeżdżając do kolejnej atrakcji jakim było Jezioro Szkoderskie, największy akwen śródlądowy na Półwyspie Bałkańskim, przez miejscowych nazywany Skadarsko blato ("bagno szkoderskie").



    Położony zaledwie 25 km od Adriatyku. Od morza oddzielony jest masywem Rumija z najwyższym szczytem o wysokości 1595 m n.p.m. Sam zbiornik to w istocie dolina zatopiona przez przepływające rzeki krasowe.



    Lustro jeziora położone jest na wysokości 6 m n.p.m., a głębokość sięga 5-8 m. Widok z brzegu był bezcenny, więc postanowiliśmy rozbić się nad samym jeziorem.







    • DST 69.10 km
    • Czas 05:10
    • VAVG 13.37 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 7/16

    Piątek, 21 lipca 2017 | Komentarze 0


    Siódmego dnia wyprawy wjechaliśmy do Tirany. W mieście spory ruch samochodów, oczywiście nikt nie przestrzega przepisów, ale ma się wrażenie, że każdy kierowca uważa na innych uczestników ruchu. Przejeżdżając przez wielopasmowe rondo bez świateł czułem się bezpiecznie.



    Ciężko zwiedzić duże miasto w pół dnia, dlatego skupiliśmy się na ścisłym centrum. Zwiedziliśmy też bunkier byłego dyktatora - Envera Hodży.



    Więcej nt. bunkrów możecie obejrzeć tutaj: https://youtu.be/u_PjNLcuTmk oraz https://youtu.be/fDCAC1esHyE
    Wyjechaliśmy z Tirany kierując się do średniowiecznej twierdzy w Krui. Stanowi ona nie tylko zabytek kultury, ale także miejsce uświęcone historycznie dla Albańczyków, był bowiem siedzibą narodowego bohatera tego narodu - Skanderberga.



    Po zjedzeniu obiadu zjechaliśmy z zamkowej góry do miasteczka Fushë-Krujë, gdzie ugościła nas albańska rodzina.





    • DST 109.50 km
    • Czas 06:16
    • VAVG 17.47 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 6/16

    Czwartek, 20 lipca 2017 | Komentarze 0


    Tego dnia zrobiliśmy 109km. Zwiedziliśmy Berat - miasto tysiąca okien.



    Po południu w Cërrik w barze kupiliśmy litr Rakiji. Wieczorem wjechaliśmy na drogę ekspresową. Generalnie nie powinno nas tam być, ale innej drogi w pobliżu nie było. Niestety podróżując przez górzysty kraj, często nie ma alternatywy. Jechało się wolno, bo cały czas się wspinaliśmy. Po 13km i 300m w górę już w nocy wjechaliśmy w 3km tunel.



    Od razu wyhaczyła nas służba drogowa i po nieudanej próbie kontaktu przez telefony zamontowane w tunelu podjechali na nasze tyły i eskortowali nas przez cały tunel. Po wyjeździe z tunelu udaliśmy skruszonych, panowie z uśmiechami na ustach udzielili nam reprymendy, zrobili kilka fotek i mogliśmy jechać dalej. Obyło się bez mandatów.



    Po szybkim zjeździe dojechaliśmy do miasteczka Dobresh do hotelu, gdzie nocowaliśmy. Rakija lała się do późnych godzin nocnych. A tak na serio, to takie z nas pijaki, że na 5 osób wypiliśmy tylko pół litra.





    • DST 63.00 km
    • Czas 04:29
    • VAVG 14.05 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 5/16

    Środa, 19 lipca 2017 | Komentarze 0


    To był najtrudniejszy dzień wyprawy. Już od rana zaczęliśmy się wspinać na 1000 metrów po szutrze i kamieniach.



    Ja ze Sławkiem odłączyliśmy się aby jak najkrócej jechać w upał.



    W 2,5h zrobiliśmy 8km i wjechaliśmy na szczyt. Następne 12km zjeżdżaliśmy po kamienistej drodze przez 1,5h.



    Dotarliśmy do naszego celu - kanionu Osum, gdzie przez kolejne 2h czekaliśmy na resztę grupy. To daje wyobrażenie, jak ciężka była to przeprawa. Zostałem kilkukrotnie zbluzgany przez dziewczyny, że przygotowałem taką trasę. Hehe.



    Po zachwytach nad świetnym kanionen Osum pojechaliśmy dalej wzdłuż rzeki Osum, aż za miasto Polican, gdzie rozbiliśmy się na polu.





    • DST 62.40 km
    • Czas 03:59
    • VAVG 15.67 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 4/16

    Wtorek, 18 lipca 2017 | Komentarze 0


    Dzień zaczęliśmy od śniadania w restauracji i zwiedzenia Gjirokastry.



    Gjirokastra to jedno z dwóch albańskich miast (obok Beratu), których starówki w całości wpisane są na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Miasto rodzinne komunistycznego przywódcy Albanii – Envera Hodży. Najważniejszą atrakcją turystyczną Gjirokastry jest twierdza, stojąca wysoko na wzgórzu, ponad miejską starówką. Aby dostać się do starej części miasta, a potem na twierdzę, trzeba pokonać niezwykle strome, ciasne i malownicze uliczki, prowadzące ku górze. Uliczki te są wyłożone nierównym i mocno wyślizganym kamieniem. Zresztą tym uliczkom Gjirokastra zawdzięcza swój przydomek – „miasto tysiąca schodów” . Spacerując górną, zewnętrzną częścią twierdzy, trafiamy na wrak amerykańskiego samolotu Lockheed T33, który musiał awaryjnie lądować na terenie Albanii (w okolicach Tirany) i został skonfiskowany za szpiegostwo. Pilot wrócił do domu, ale samolot po dziś dzień stoi w Gjirokastrze, służąc kiedyś za symbol zwycięstwa reżimu nad kapitalistycznymi przeciwnikami.



    O 13:00, czyli w największy upał ruszyliśmy w drogę. Przez dolinę pomiędzy masywami Trebeshina i Nemercke dojechaliśmy do wsi Ballaban, gdzie rozbiliśmy się na dziko.







    • DST 82.70 km
    • Czas 05:56
    • VAVG 13.94 km/h
  • Sprzęt Unibike Expedition GTS
  • Bałkany 2017 - dzień 3/16

    Poniedziałek, 17 lipca 2017 | Komentarze 0


    Wróciliśmy znów do Sarandy, do miejsca, gdzie według lokalsów będziemy mogli kupić siodełko. Udało się. Sławek wymienił sztycę na właściwą i mogliśmy jechać dalej.



    Następny cel to wywierzysko Syri i Kaltër, nazywane również Blue Eye. Stanowi popularną atrakcję turystyczną. To urokliwe źródło o głębokości około 45 metrów, z którego wypływa tworzący rzekę strumień wody. Wywierzysko otaczają drzewa orzecha laskowego, wiśnie, sosny i jodły. Nazwa Blue Eye pochodzi od intensywnie błękitnego odcienia wody, która tworzy tu pierścień o ciemniejszym kolorze wewnątrz i jaśniejszym na zewnątrz, co przypomina niebieskie oko. Woda wypływająca spod skały ma temperaturę około 10 stopni Celsjusza.



    Ruszyliśmy dalej i po przejechaniu masywu Gjere (593 m n.p.m.) wjechaliśmy do Gjirokastry. Nocleg za 10€ od głowy znaleźliśmy w hotelu na przedmieściach.